Nowy sposób na ściąganie
Polscy uczniowie i studenci ściągają w trakcie sprawdzianów i egzaminów z nagminną częstotliwością. Dziś nie jest to jednak ściąganie od kolegi z ławki, ale za pomocą telefonu komórkowego. Z tego powodu w nowoczesnych salach lekcyjnych czy aulach instaluje się zagłuszacz sygnału komórkowego, dzięki czemu telefony stają się bezużyteczne. Mogłoby się wydawać, że takie zabezpieczenia są przesadą, ale w rzeczywistości skala zjawiska jakim jest ściąganie, w Polsce przechodzi wszelkie wyobrażenia. Uczniowie i studenci zdają się nie mieć świadomości, że ściągając dopuszczają się poważnego przestępstwa, za które w Niemczech czy Stanach Zjednoczonych zostaliby usunięci z uczelni bez prawa do powrotu. W Polsce zamiast relegowania wykorzystuje się zagłuszacz, bo tylko to może sprawić, że uczniowie nie będą mieli możliwości ściągania. Dla wielu nauczycieli i wykładowców akademickich pomysłowość młodych ludzi jest wręcz niewyobrażalna - nie tylko wysyłają smsy z pytaniami do znajomych, ale także ściągają informacje z Internetu albo pobierają je od kolegów z tej samej sali za pomocą wiadomości mms. Nie ma wątpliwości, że zagłuszacz może ukrócić ten proceder. Jednocześnie wydaje się, że jeśli dziś wprowadza się takie utrudnienie, to za jakiś czas młodzież znajdzie sposób na jego wyeliminowanie.
