Zmysły w sklepie
U człowieka wyróżnia się cztery główne zmysły. Są nimi wzrok, słuch, węch i smak. Są one odpowiedzialne za bodźce odbierane przez mózg, które mają znaczący wpływ na nasze zachowania, decyzje i przemyślenia. Nic dziwnego, że wykorzystuje się je do marketingu i handlu, aby wywołać pewne reakcje u konsumenta. Dwa pierwsze zmysły jak wiemy, są wykorzystywane na rynku marketingowym od bardzo dawna. Większość ludzi jest wzrokowcami, zatem dziedzina reklamy opartej na obrazach, bilbordach, przekazach wizualnych jest wiądącym motorem marketingowym. Zaraz po wzroku jest słuch. Wykorzystuje się go w sklepach dla stworzenia atmosfery, która może sprzyjać pewnym zakupom, np. w czas przed świąteczny puszcza się w sklepach kolędy, aby atmosfera świąteczna pobudzała nas do odruchów zakupowych. Nie bez znaczenia jest dla marketingu również węch, a konkretnie aromamarketingu. Węcz jest wykorzystywany od niedawna, ale ma znaczący wpływ również na pewne decyzje. Fakt, rozprowadzania po hipermarkecie zapachu świeżego pieczywa niedość, że zachęci do kupna chleba czy bułek, to wzmoże poczucie głodu i klient kupi o wiele więcej niż zamierzał. Siła, z jaką działa na nas Aromamarketing czy wisualmarketing jest ogromna i nie zdajemy sobie czasem robiąc zakupy, że właśnie jesteśmy poddawani jednej z nich.
